HFM

artykulylista3

 

Błąd paralaksy - Leszek HeFi Wiśniowski

70 75 Hifi 06 2017013
Leszek HeFi Wiśniowski to niespokojna dusza. Poszukuje inspiracji w muzyce współczesnej, japońskim honkyoku i tradycyjnych hinduskich ragach. To także pedagog: prowadzi klasę fletu jazzowego w krakowskiej Akademii Muzycznej. Przede wszystkim zaś jest jazzmanem z krwi i kości.

W rozmowie z Markiem Romańskim opowiada o swojej nowej płycie, inspiracjach, tajnikach alchemii jazzowego flecisty, a także o fascynacjach fizyką i naukami ścisłymi.


Zdjęcia powstały w Preisner Studio w Niepołomicach oraz w StaYnia Studio w Zielonkach (flet kontrabasowy).
Fot. Edyta Mąsior, Mikołaj Blajda, Leszek Wiśniowski

Płyta jak obraz

7477052017 001
Album „Something Personal”, nagrany w 2015 roku przez Audiofeeling Trio Pawła Kaczmarczyka i wydany wówczas na kompakcie, w tym roku ukazał się na winylu z dwoma nagraniami bonusowymi. Przeprowadziliśmy z liderem rozmowę na temat tego wydawnictwa. Przewinęły się również wątki dotyczące początków, twórczych inspiracji i ulubionych płyt.

Łukasz Pawlik - Lonely Journey

6065032016 003Jest synem znakomitego pianisty jazzowego Włodka Pawlika, ale pracuje nad własną tożsamością artystyczną. Kolejnym etapem na tej drodze jest jego najnowszy album „Lonely Journey”, stylistyką nawiązujący do elektrycznego jazzu lat 80.
 



 

Taki ze mnie wrażliwy zegarmistrz...

5055012016 002Pańskim pierwszym instrumentem był fortepian. W 1961 roku wygrał pan I Międzynarodowy Konkurs im. I. Paderewskiego w Bydgoszczy. A jednak wybrał pan dyrygenturę.
 

Z Jerzym Maksymiukiem rozmawia Maciej Łukasz Gołębiowski.



Paweł Kaczmarczyk Something Personal

6671092015 01
Paweł Kaczmarczyk to znacząca postać w młodej polskiej pianistyce jazzowej. Po ciepło przyjętej przez publiczność i krytykę płycie „Audiofeeling” (ARMS 2007) trafił pod skrzydła prestiżowej niemieckiej oficyny ACT. Teraz, po sześciu latach od ostatniego albumu („Complexity In Simplicity”, ACT 2009), ukazuje się płyta „Something Personal”. Nagrał ją ze swoim zespołem marzeń, czyli Audiofeeling Trio w składzie: Maciej Adamczak na kontrabasie i Dawid Fortuna na perkusji. Wydawcą jest słowacka Hevhetia.





 

Władimir Aszkenazy - Być dobrym człowiekiem

59-61 06 2013 02Z Władimirem Aszkenazym, pianistą i dyrygentem, dyrektorem muzycznym European Union Youth Orchestra, rozmawia Maciej Łukasz Gołębiowski.

MŁG: Czemu tak rzadko przyjeżdża pan do Polski?
WA: Staram się przyjeżdżać tak często, jak tylko mogę i gdy mnie zapraszają. Trudno powiedzieć, czemu dzieje się to tylko raz na kilka lat. Ale nawet jeśli nie przyjeżdżam, noszę wasz kraj w sercu, bo jest mi bardzo bliski.
Pierwszą zagraniczną podróż odbyłem właśnie do Warszawy, gdy w 1955 roku przyjechałem na Konkurs Chopinowski. Z drugiej strony, im więcej czytam o historii Europy, tym bardziej dociera do mnie, jak przez wieki Rosja i Niemcy wykorzystywały, dzieliły między siebie i poniżały wasz kraj. Te dwa wielkie narody nigdy nie powinny sobie pozwalać na tego typu zachowania. Mogłyby rozszerzać swoje wpływy przy pomocy kultury, sztuki, a nie czołgów i samolotów. Gdy tu pierwszy raz przyjechałem, Warszawa dopiero podnosiła się z ruin, ale widać było, jak bardzo wam na tym zależy, jak silni jesteście mimo tylu tragedii. Potem zawsze chętnie wracałem i wracam, gdy tylko życie pozwala.
Dorastał pan w stalinowskich czasach. Jak się wtedy żyło w Moskwie?
Nam, młodym muzykom, żyło się nieźle. Poza tym, że dwa razy w tygodniu musieliśmy z niechęcią odbębnić dwie godziny wykładów z marksizmu i leninizmu, nikt się nas specjalnie nie czepiał.
A KGB?
Kiedyś do mnie przyszli. Bałem się odmówić. To mogło oznaczać zakaz jakichkolwiek wyjazdów i w zasadzie odcięcie od możliwości robienia większej kariery.